Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasym. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasym. Pokaż wszystkie posty

13 kwietnia 2018

Michał Stefański..


 



Wyłowione pod koniec czerwca z jeziora Kalwa ludzkie szczątki należą do zaginionego pięć lat temu studenta WSPol Michała Stefańskiego. Tak wynika z badań przeprowadzonych w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym KGP w Warszawie.

Wyłowione szczątki to zaginiony student
Badania potwierdziły, że wyłowione z jeziora Kalwa ludzkie szczątki należą do zaginionego pięć lat temu Michała Stefańskiego, ale to jeszcze nie koniec sprawy
Przypomnijmy. Pod koniec czerwca w okolicy Rudzisk Pasymskich z jeziora Kalwa wyłowiono ludzkie szczątki. Były one w zaawansowanym stopniu rozkładu i ich stan wskazywał na to, że mogły leżeć w wodzie nawet parę lat. Przez kilka miesięcy nie było pewności co do tego, czyje są to zwłoki. Wiele jednak wskazywało, że jest to ciało zaginionego pięć lat temu studenta WSPol Michała Stefańskiego. Ślad po nim urwał się w nocy z 15 na 16 września 2012 r. w Siedliskach koło Pasymia. Pochodzący z Braniewa 21-latek pracował tam sezonowo na jednej z posesji, pomagając jej właścicielom w utrzymywaniu porządku. Po raz ostatni był widziany po zakończeniu imprezy przy grillu.

Po wyłowieniu szczątków z Kalwy wyodrębniono z nich materiał DNA, który przekazano do badań ekspertom z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji w Warszawie. Według nich, zwłoki to zaginiony student. Identyfikacja ciała nie kończy jednak sprawy. Śledztwo wyjaśniające okoliczności i przyczyny śmierci Michała Stefańskiego prowadzi Prokuratura Rejonowa w Szczytnie.

8 listopada 2012

Nie ta droga...nie ten czas....





Niefortunny upadek...
.to był wypadek..zdarzenie którego można było uniknąć .wystarczyło tylko nie iść tamtą drogą na skróty...


Widzę chłopaka jak idzie do domu ..idzie na przełaj..skraca sobie drogę..jest ciemno..wpada w jakiś mały staw ???...to jest taki grząski teren.... nie może się stamtąd wydostać chociaż bardzo się stara...jest tam przy brzegu tego stawu  taki muł.... widzę go zaczepionego o jakąś gałąź...wkoło tego stawu są drzewa..dużo drzew...po drodze też są drzewa...
Widzę go że nie żyje...utopił się...???
On się szybko nie odnajdzie...ale wypłynie....
Pojawia mi się kobieta przy nim...nie bezpośrednio przy nim ale jakiś kontakt z dziewczyną....gdyby jej wtedy posłuchał.....



Uważam że należy po raz kolejny przejść trasę ..na przełaj do domu....
jego diabeł podkusił aby skrócić sobie drogę do domu, koło jakiejś wody...ja widzę wodę...
cały czas widzę jak w coś wpada, coś chce przeskoczyć...jest ciemno...przewraca się.. słyszę też urywane słowo:::--- bar...bar...???
nie wiem czy to początek imienia kogoś....czy w tych okolicach coś..????



Daniel powiedział takie oto słowa:
barbarzyńca i kolorowy zawrót głowy.....
Cokolwiek to znaczy...to to jest..

******************************************************



Jak już kiedyś pisałam w jakimś poście o utopieniu...Kamila woda potrzymała 1 miesiąc i 10 dni....ale na szczęście  oddała syna rodzicom aby został godnie pochowany...



Tragicznie zakończyły się trwające miesiąc i 10 dni poszukiwania 24-letniego Kamila Matyska z Wałcza. Ciało syna znalazł jego ojciec, pływający kajakiem po jeziorze.