14 stycznia 2017

Kobieta...





Widzę kobietę która idzie gdzieś do znajomych lub rodziny.
Nawet nie wiem jak jest ubrana..widzę ją z boku..


Pokazuje mi  dom ...w tym domu mieszka  starsza pani, siedzi na kanapie..jest chora...ma gaziki  na rękach jakby brała zastrzyki...mieszka razem z kimś z rodziny...jakby córka..synowa...ona się opiekuje tą starszą panią. Dom w którym mieszka  starsza pani nie jest nowy. Koło domu rośnie przy bramce drzewo..ono jest obcięte. Dom jest ogrodzony.
Po drugiej stronie ulicy stoi murowany, otynkowany dom. dalej widzę garaż i znowu inne domy, krótka uliczka.
Przy tych domach jest charakterystyczna latarnia...ma takie pomarańczowe światło.

Kobieta która idzie w odwiedziny  lub wraca z  nich idzie chodnikiem..zbliża się do tego domu.
Ale w tym czasie za jej plecami pojawia się dwóch małolatów, jeden z nich taki mały blondynek, drugi wysoki ciemne włosy.

Widzę jak wyrywają tej kobiecie torebkę.
Torebka jest na pasku...ona ją kurczowo trzyma...jednak nie daje już rady.
Wyższy chłopak wyrzuca  z tej torebki różne rzeczy...nie ma tego co chciał znaleźć..
Krzyczy ale nie ma nikogo w pobliżu aby jej ktoś mógł pomóc.

Kobieta biegnie za nimi po tej ulicy ale nikogo już tam nie ma...

Wraca do swojego mieszkania drogą na skróty..koło siatki i koło czegoś gdzie do ziemi wkładają jakieś ..??? cebulki???nie wiem co to jest...takie wykopane dołki na to coś...

Wcześniej pokazuje mi witrynę kwiaciarni i na wystawie są białe róże..koło tego przechodziła w drodze powrotnej....


NIE WIEM KTO TO JEST ALE WIEM ZE POTRZEBUJE POMOCY...

11 stycznia 2017

Kto Ty jesteś..?








Dzisiaj ktoś przyszedł do mnie pokazywał 3 obrazy, więc je opisuję:

1.- obraz
wzniesienie w kształcie wału lub  swego rodzaju skarpy koło wody, widzę 3 wspinających się ludzi jakby patrzyli za kimś, szukali kogoś...widzę dziewczynę ubraną w szary płaszcz  oraz biały kaptur na głowie..z nią dwóch chłopaków, nie widzę jak są ubrani...patrzą, szukają...ale boja się iść wyżej na ten wał aby nie spaść w dół...nie widzą tej wody ale wiem że ona w dole sobie płynie..widać drugi brzeg i światła miasta...słowa które słyszę -: oni już tutaj byli ale mnie widzieli...nie patrzyli nawet w tę stronę..


2.- obraz
W tle pojawia się chłopak i mówi: - ja się tutaj schowałem - jestem brudny nie chce żeby mnie zobaczyli. Wstydzi się czegoś...
Pokazuje mi starą drogę która biegnie równolegle do tego niby wału...pokazuje mi rozebrany mostek, trochę gruzu obok, po lewej stronie  coś w rodzaju  rozebranego domu.. i rurę pod tym mostkiem, rura  wielkości około 60-80 cm szerokości, tam się chowa, jest mu zimno... mówi że tam jest ciepło, zasłania się  folią, która jest  położona pod tym gruzem i wchodzi do tej rury....po prawej stronie tego rozebranego mostku widzę stare drzewo - wierzba, taka jedna  samotna wierzba przy tej drodze, droga jest utwardzona..szaro - gliniana.. za tym mostkiem coś w rodzaju nieużytków, łąki, jakby tam kiedyś stały domy ale ich teraz już tam nie ma..


3.- obraz
Chłopak wychodzi z tej bocznej drogi do drogi głównej lub ulicy i stara się dojść do przystanku..chce dojechać do domu. Idzie chodnikiem, widzi tablicę reklamową na białym tle coś w kolorze brązowym, po bokach chodnika  rosną małe drzewka , droga jest lekko pod górkę
Po chwili wraca się w tamto miejsce i mówi że coś tam zostawił pod tymi kamieniami i folią w tej rurze... wraca  do ulicy niesie coś w ręce, pilnuje tego czegoś, koperta, list???
 Pokazuje mi przystanek lub coś w rodzaju zajezdni, nie wiem czy to są tramwaje czy autobusy i jakiś środek lokomocji z nr :16, mówi że już nie zdąży do tej 16 bo za chwile odjedzie,ma  do siebie pretensje że niepotrzebnie się wracał...ale widzi że  podjeżdża też coś z nr 23...wsiada do tego wagoniku, siada na samym końcu od strony okna, zastanawia się tylko  gdzie ma wysiąść żeby było bliżej do domu.


 Nie wiem kto to jest ale wiem że ktoś potrzebuje pomocy

 aby go odnaleźć...






3 stycznia 2017

Kto to jest?



Następny sen, następna niewyjaśniona sprawa.



 



Młody człowiek, ubrany w  t-shirt , koloru białego, ma popielate spodnie, buty sportowe.
Chłopak jest silnym mężczyzną ale czymś upojony, traci władzę w nogach...nie jest sobą...cierpi..
Siedzi w jasnym pomieszczeniu, koloru betonu, na materacu, z podwiniętymi nogami, trzyma się za brzuch, krwawi, płacze i prosi aby go ktoś dobił, bo nie wytrzyma z bólu.


Widzę w tym pomieszczeniu jakieś skrzynki po owocach, jakieś papiery, ale też widzę jak ktoś przynosi mu coś do picia i wychodzi, nie widzę twarzy ale wiem  że to mężczyzna, ubrany na czarno w czapce z daszkiem..coś w rodzaju ochroniarza - barczysty, silny...nic się nie odzywa..zamyka stalowe drzwi i zostawia go samego, bez szans na wydostanie się stamtąd....

Nie wiem kto do mnie przyszedł ale wiem że ten chłopak już nie żyje...


2 stycznia 2017

Danuta Wielocha

 Klik na zdjęcie

klik na zdjęcie


Najbliższa rodzina od kilku dni niestrudzenie poszukuje 53-letniej Danuty Wielochy z Radomia. Sprawa jest zagadkowa. Przeszukując pola w pobliżu domu zaginionej, bliscy kobiety znaleźli jej torebkę oraz portfel. W niedalekiej odległości kilkanaście godzin później odnaleziono także telefon oraz dokumenty Danuty.

Zaginięcie 53-letniej Danuty Wielochy, mieszkanki Radomia, jest niezwykle tajemnicze. Kobieta po raz ostatni widziana była w niedzielę 11 grudnia, gdy wychodziła ze szpitala miejskiego przy ulicy Tochtermana w Radomiu. Później, około godziny 16.45, jej telefon komórkowy zalogował się w okolicach urzędu miejskiego. Po tej godzinie ślad po kobiecie zaginął.





Michał Kopyciński




Cieszyńscy policjanci nadal szukają zaginionego Michała Kopycińskiego. Mieszkaniec Cieszyna zaginął na początku kwietnia. Miał wyjechać za granicę. 
 Michał Kopyciński to 23 letni mieszkaniec Cieszyna. 1 kwietnia w godzinach popołudniowych opuścił mieszkanie na osiedlu Piastowskim z zamiarem wyjazdu do Hiszpanii w celach turystycznych. Miał tam przebywać przez około dwa tygodnie. Niestety do chwili obecnej nie nawiązał kontaktu z rodziną i znajomymi. Zaniepokojona matka 21 kwietnia zgłosiła policjantom zaginięcie swojego 23-letniego syna - poinformował Rafał Domagała, rzecznik prasowy cieszyńskiej policji. 







Tragiczny finał poszukiwań w Cieszynie: 23-letni Michał z Cieszyna zamordowany i zakopany w lesie.

Tragiczny finał poszukiwań w Cieszynie: 23-letni Michał z Cieszyna zamordowany i zakopany w lesie

Analiza




No tak..
człowiek sobie śpi spokojnie a tutaj o 5 rano ktoś do mnie zawsze przychodzi i podaje mi informacje.
Niekiedy nie bardzo wiem kto mnie przychodzi  aby przekazać coś właściwego.






Przyszedł do mnie starszy człowiek, ubrany  na czarno.. pokazując mi  jak kopie jakąś dziurę w ziemi jakby czegoś szukał w czymś w rodzaju kopca z jarzynami, wyciąga jakieś stare zbutwiałe jarzyny.
Obok za siatką stoi drugi mężczyzna i mówi do niego że jego tam nie ma..pokazując mu obok drugi taki mały kopczyk przykryty liśćmi.
To wszystko pokazuje mi w miejscu pomiędzy dwoma domami, dwoma działkami które są przegrodzone ogrodzeniem z siatki...


Następny obraz to mieszkanie tego człowieka...szaro w pokoju..na stole leżą zdjęcia oraz biała róża.
W wazonikach suche, zwiędłe kwiatki, którym zmienia wodę...
Człowiek bierze różę do ręki i wychodzi z domu.
Podaje mi imiona  : Marian, Jaśka, Danka, Wojtek...
Sprawia wrażenie że już tutaj nie wróci.
Wychodzi z domu...idzie taką polną ścieżką na przełaj...jakby  na cmentarz położyć komuś tę różę na grobie...wsadza ją do wazonu i odchodzi..
Starszy pan idzie w stronę domu....i nagle ciemno....wiem że nie żyje...coś jakby stało się nagle, niespodziewanie....
Ale gdzie on jest????

Wiem że już do domu nie wrócił.....

Polityka






Witam po dłuższej nieobecności tutaj.







...bardzo dużo osób pyta mnie o politykę...co będzie, o Rząd, o wszystko....
Nie znam się na polityce, nie zajmuje się takimi tematami, bo przecież jak można wyczytać
z myśli polityków coś konkretnego jeśli trwa burza w ich głowach...taka sama jak w naszych..

Na początku roku 2016 ktoś mnie zapytał ze znajomych jak widzę nasz Rząd...odpowiedziałam, że późną jesienią zdarzy się coś dziwnego..coś takiego nieprzewidywalnego..ale nie umiałam określić co to będzie..i to się stało...


I to by było na tyle....



27 października 2016

Pomóżcie mi znaleźć rodzeństwo! Rozdzielono nas!


Pomóżcie Ani



Anna Waleczko ma 20 lat. Od kilku miesięcy szuka swoich sióstr i brata. Odbijając się wielokrotnie od urzędniczych drzwi, doszła do wniosku, że skoro nikt nie chce jej pomóc, musi działać sama.

Krzyk rozpaczy
16 lipca Anna Waleczko udostępniła na Facebooku post: "Witam. Jestem Anna Waleczko, mam 20 lat. Proszę o pomoc. Szukam rodzeństwa, kilka lat temu zabrano nas do różnych domów dziecka. Było nas czworo i rozdzielono nas, ale mieliśmy bardzo dobry kontakt. Matka miała ograniczone prawa. W tamtym roku nasza mama zmarła, ja w wieku 18 lat opuściłam placówkę prowadzoną przez siostry zakonne w Mysłowicach. Odwiedzałam rodzeństwo, mając w planach ich odzyskanie. Gdy mamy już nie było, Dom Małego Dziecka w Mysłowicach ograniczał mi kontakty z rodzeństwem. Albo mówiono, że są chore, albo że na wycieczkach i nie mogłam ich widzieć, ale nie poddawałam się. Ostatniego razu, gdy się starałam o spotkanie, powiedziano mi, że dzieci są w adopcji. Nic wcześniej mi nie powiedziano, że rodzeństwo zostanie adoptowane. Załamałam się. Cierpię, bo nie wiem, gdzie są dzieci, czy razem, czy osobno, czy w Polsce, czy za granicą. Tak bardzo ich kocham. Nie mamy kontaktu ze sobą, a przecież nie nasza wina, że cierpieliśmy za błędy rodziców. Proszę o pomoc w odnalezieniu sióstr i brata, przed adopcją Justyna Bestry ur. 16.03.2006, lat 10; Marcin Bestry ur. 20.01.2008 oraz Emilka Niewiak ur. 15.11.2010 (nazwisko po mamie). Proszę o pomoc".



Anna Waleczko: ten post to był krzyk rozpaczy. Po śmierci mamy dom dziecka zaczął mi ograniczać kontakty z rodzeństwem. Gdy przychodziłam w odwiedziny, pani dyrektor mówiła, że są na wakacjach, zachorowały, gdzieś wyjechały albo że nie mogę się z nimi widzieć, bo mam zakaz. Jaki zakaz? Żadnego zakazu nie miałam. Kiedyś słyszałam, jak siostra z wyższego piętra krzyczy: "Ania, dlaczego my się nie możemy z tobą widzieć?".


26 maja 2016

Ewa Tylman..pozwól się odnaleźć...

"Kobiety należy szukać w wodzie...blisko brzegu pod krzakami, jakby prąd wody  wepchnął dziewczynę  w wyrwę pod brzegiem....coś w rodzaju półki....jest zaczepiona o konar... widzę jakby leżące  na dnie stare drzewo...należy szukać pomiędzy tym drzewem a brzegiem rzeki...w tym miejscu jest stromy brzeg...umocniony drutem lub wyłożony jakimiś płytkami  betonowymi.....znajdzie ją wkrótce nurek.... miejsce:..zarośla, stare kamienne schody do wody, schody otoczone starą , zardzewiałą barierką...dużo wodorostów i mułu, nanos różnych gałązek, krzaki w tym miejscu, ciemna woda, prawie czarna...pojawia mi się obraz płetwonurka który kogoś wyciąga z tego szlamu .... jest zaczepiona o coś...jest bardzo blisko brzegu...dalej za tym miejscem widzę jak do wody coś spływa przez betonowy otwór...nie jest duży...z daleka widzę wysoki komin w biało czerwone pasy..szukać za mostem myślę o Kolejowym...to miejsce mi wskazuje...
"Kobieta zachłysnęła  się wodą, nie mogąc z siebie wydobyć głosu aby wołać o pomoc...czuję jak wpada w jakąś dziurę pod wodą, wypływa ale nurt ciągnie ją w dół rzeki...na lewy brzeg..
To jest moja analiza...
Zawsze jest jednak jakieś "ale" dlatego że woda jednak płynie i ciało może się przemieścić..

Blisko jest jakiś parking ..widzę dużo aut...widzę  w tle jakiś nowy budynek w kolorze popielato - niebiesko - szarym...

*******************************************************

Mapka jest inna niż wszystkie ale tak to widzę... więc może się przydać..




Co ja zobaczyłam wtedy:

***widziałam kobietę która jest gdzieś na moście, widziałam barierki i jakiś murek...kobieta źle się czuje, nie może oddychać, ma torsje, chłopak odchodzi gdzieś dalej..odwraca głowę, jak się odwrócił za chwilę, kobiety już nie było..widziałam na jego twarzy przerażenie...bezsilność...szok...jest ciemno...słabo widać...była obok niego i naraz jej nie ma...panikuje...odchodzi..wraca...***


Analizę zrobiłam w grudniu ubiegłego roku.
Jeśli to ma pomóc w poszukiwaniach P. Ewy to proszę wytypować takie miejsce...

*******************

Umieszczam znaleziony w necie obraz  brzegu rzeki który widziałam...tak to mniej więcej wygląda....nie da się tego dokładniej opisać...



*********************



**********************

13 marca 2016

Kto to znowu będzie...Marcin Rżanek..




Ktoś znowu potrzebuje mojej pomocy aby go wskazać?
Nie wiem ale  dość jasno widziałam obrazy i jakoś muszę to opisać.
Wcześniej czytałam o zaginionym ...być może to on chciał jakoś do mnie dotrzeć i pokazać miejsce gdzie jest..

Widzę kogoś bardzo wysokiego...jest w mojej wizji  Rondo...przechodzi przez nie...idzie ulicą ...ta ulica taka ciemna...jakby  rosły tam drzewa...stare  drzewa...taki szpaler drzew... głowa spuszczona prawie na piersi...zrezygnowany...zamyślony, ledwo szura nogami... ledwo idzie...kieruje się na jakiś most, wiem że to  jakiś most w Warszawie...po lewej stronie na moście widzi jasny budynek...coś jakby lekko niebieski jakby owalny..okrągły...przed sobą widzi jasną ulicę..na ma już tam takich drzew..takiej alei...jest jasno...na końcu tego mostu skręca w lewo...idzie górą...po jakimś czasie schodzi w dół nad samą prawie wodę...coś dziwnego jest przy samym brzegu...nie wiem czy to są jakieś krzaki...czy coś innego...takie zaciszne zasłonięte miejsce...
siada przy tej wodzie.. patrzy na drugi brzeg...widzi jakieś niskie budynki..są jasno brązowe...płacze...wyciąga coś z plecaka???? jakby kanapkę...zjada..popija wodą z butelki...trzyma się za głowę i zsuwa się do wody...nikogo nie ma w pobliżu...

Nie wiem kto to...ale analiza jest bardzo wyraźna.....


Analiza dotyczyła Marcina Rżanek..
Policja w dniu dzisiejszym wyłowiła ciało Marcina..22-04-2016r.

Robiłam analizę i mapkę dla rodziny:



Marcin....spoczywaj w spokoju.....


Sławomir Biegański


Otrzymałam prośbę od Rodziny aby zrobić analizę czy wizję ..jak kto chce tak sobie to nazwie..

Wysłałam mapkę gdzie należy szukać ciała Sławka...widziałam że nie żyje...
Ciężko przekazywać taką informację najbliższym kiedy każdy oczekuje  jakiejś odrobiny nadziei na odnalezienie żywego człowieka.
Niestety w oczach tego człowieka zobaczyłam że jest w wodzie...i tam też był...

Dzisiaj tj. 13-03-2016 otrzymałam wiadomość że w tym miejscu znaleziono ciało....





Wyrazy współczucia dla Rodziny...





26 lutego 2016

Kliford i jego Przewodnik.



Zachęcam do przeczytania artykułu o pracy Przewodnika psa do poszukiwań osób nieżyjących.
Współpracowałam z w/w przy poszukiwaniach...efekty są zaskakujące.
Warto jednak wiedzieć że takie psy są i niosą pomoc wtedy kiedy zostaną wyczerpane wszystkie możliwości poszukiwawcze....


 Klik

KLIK na zdjęcie...

 


Do śmierci trudno jest się przyzwyczaić, ja sobie to zawsze tłumaczę tym, że dzięki naszej pracy rodzina będzie miała gdzie zapalić świeczkę i się pomodlić. Najgorsze są poszukiwania w których biorą udział członkowie rodziny, mimo wszystko jak człowiek by nie był silny psychicznie to zawsze rodzi się w nim jakieś współczucie. Widok rozpaczy rodziny jest gorszy niż widok i zapach ciała w zaawansowanym stanie rozkładu.

Z Pawłem Futiakiewiczem, przewodnikiem psa do wyszukiwania zapachu zwłok ludzkich– rozmawia Anna Ruszczyk.


Na początku chciałabym zapytać o początki Waszej działalności, skąd wziął się pomysł na stworzenie zespołu poszukiwawczego?
Zawsze interesowałem się ratownictwem. Ukończyłem kursy i szkolenia w tym kierunku. Kiedy w moim życiu pojawił się pies od razu zrodził się pomysł wykorzystania go do działań ratowniczych. Klifford najpierw przygotowywany był do poszukiwania osób żywych zaginionych w terenie, ale jakoś do końca mu to nie odpowiadało. Wtedy pojawił się pomysł na spróbowanie i przekwalifikowanie go na psa do wyszukiwania zapachu zwłok ludzkich. To była najlepsza decyzja jaką mogłem podjąć co do sposobu wykorzystania potencjału mojego psa. Ściśle współpracuje z przewodnikiem psa ze Śląska z którym poznaliśmy się na szkoleniu Polskiego Związku Instruktorów i Przewodników Psów Służbowych. Tam wspólnie postanowiliśmy, że będziemy działać pod szyldem związku jako grupa poszukiwawcza.


Roman Pawłowski

 32-letniego mieszkańca Bąkowa zabrała karetka, ale zanim otrzymał pomoc, uciekł ze szpitala. Mężczyzny szuka zrozpaczona rodzina.
 - Mrozy są bardzo silne, dlatego boję się, że on wyszedł z izby przyjęć i stało się najgorsze - płacze Anna Pawłowska, żona mieszkańca Bąkowa.
 - Zdrowy człowiek by sobie poradził, ale z mężem działo się coś niedobrego. Bałam się, że to udar. Roman Pawłowski źle się poczuł w nocy z 1 na 2 stycznia. Sytuacja wyglądała poważnie, dlatego jego żona wezwała pogotowie.


 


Roman Pawłowski został odnaleziony przez przypadkowego przechodnia w Zalewie....


26 grudnia 2015

Michał Marek






MICHAŁ NIE ŻYJE..ZOSTAŁ ZAMORDOWANY...


 



Klik 

   
 Policja poszukuje zaginionego 25-letniego Michała Marka z Nowego Targu. Młody mężczyzna wyszedł z domu w sobotę i do dziś nie wrócił. Nie skontaktował się też z rodziną i nie zgłosił do miejsca pracy.

Michał Marek ma ok. 182 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ma pociągłą twarz, krótkie blond włosy i niebieskie oczy. Ma pełne uzębienie, znaków szczególnych nie posiada.

- Wyszedł on z domu 21 listopada w sposób naturalny i do tej chwili nie nawiązał kontaktu z rodziną, jak również nie zgłosił się do miejsca pracy – wyjaśnia podkom. Roman Wolski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

W chwili zaginięcia Michał Marek miał na sobie granatowe spodnie jeansowe, buty reebok typu sportowego z brązową podeszwą, białą bluzę z kapturem w ciemne paski oraz brązową kurtkę biodrówkę.

- Wszystkie osoby mogące posiadać jakiekolwiek informacje na temat miejsca przebywania zaginionego proszone są o kontakt z prowadzącym poszukiwania asp. sztab. Adamem Mokracki pod numerem 18 26 10 483 lub z dyżurnym jednostki pod numerem 18 26 10 400 lub 997 – apeluje podkom. Roman Wolski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

29 listopada 2015

Mateusz Łajewski


MATEUSZ NIE ŻYJE....












Przypomnijmy: 24-letni Mateusz Łajewski zaginął 6 listopada 2015 r. Wieczorem wyszedł z domu by noc spędzić w lesie. Od tamtej pory urwał się z nim kontakt.
Młody mężczyzna ma brodę i wąsy. W dniu zaginięcia ubrany był w niebieską kurtkę z kapturem i spodnie dresowe. Charakterystyczne jest to, że porusza się boso.
Funkcjonariusze sprawdzając teren leśny odnaleźli jego szałas oraz rzeczy osobiste. Sprawdzane były olsztyńskie szpitale, dworce i adresy znajomych. Policyjni wodniacy na łodziach sprawdzali także jezioro Kortowskie. W pierwszych dniach od zaginięcia do działań wykorzystany był także pies tropiący.

3 października 2015

Stanisław Płonka




 PAN STANISŁAW PŁONKA NIE ŻYJE...



 klik




Zaginął 66-letni mieszkaniec Gołuchowic, Stanisław Płonka. Rysopis: 185 cm, waga 75 kg, szczupła budowa ciała, włosy siwe, łysina czołowa, oczy zielone, twarz podłużna. Gdy widziano go po raz ostatni był ubrany w marynarkę, czarne spodnie, szare buty sportowe, czapkę z daszkiem koloru czarnego.

27 września 2015

Rafał Toczyski



Młody człowiek z planami na przyszłość z marzeniami i nagle  ktoś przecina  nitkę życia..
Kto?    Przed kim lub przed czym  musiał uciekać aż na to nieszczęsne drzewo...bo sam  sobie tego nie zrobił...widziałam że był przerażony....








Rodzina  zwróciła się do mnie z prośbą szukając  pomocy w odnalezieniu swojego najbliższego.
Nie od razu mogłam go wskazać.
Ale kiedy już dotarłam do Rafała pokazał mi gdzie go szukać...pojawiły się obrazy bardzo wyraźne..pokazał mi  gdzie jest.
Skontaktowałam się z siostrą Rafała..trwały akurat poszukiwania ale w zupełnie innym terenie.
Opisałam dość dokładnie miejsce ze szczegółami...siostra Rafała udała się na wskazane miejsce kojarząc mój opis.
Rafał się odnalazł...nie żył już.



*******************

*******************




16 sierpnia 2015

Mateusz Domaradzki






Parę dni temu w trakcie rozmowy poproszono mnie o analizę tego przypadku.
Hmmm.. Pojawiły mi się obrazy jak żywe z tego dnia w którym zaginął Mateusz.
Gdzie jest ciało?
No właśnie gdzie?

To bardzo ciekawa sprawa o której można przeczytać  klikając na zdjęcie...


cyt:
Tam jest lepsza górka
W poniedziałek, 16 lipca Sąd Okręgowy w Gliwicach uznał oskarżonych za winnych tego, że 6 lutego 2006 roku działając wspólnie i w porozumieniu używając podstępu wobec małoletniego Mateusza Domaradzkiego zaprowadzili go w miejsce na uboczu. Pretekstem miał być teren, gdzie można ślizgać się na śniegu. Na miejscu przy użyciu siły fizycznej zgwałcili dziecko a następnie dotkliwie pobili. Nieprzytomnego Mateusza zostawili na mrozie co miało spowodować jego śmierć. – Sąd orzekł, że sprawcy działali z tzw. zamiarem ewentualnym, czyli musieli się liczyć z tym, że pobicie i pozostawienie na mrozie może zakończyć  się śmiercią dziecka – tłumaczy sędzia Agata Dybek-Zdyń, rzecznik Sądu Okręgowego w Gliwicach.

1 sierpnia 2015

Tunel czasoprzestrzenny




Przy okazji poszukiwań zaginionego  chłopaka przez psa zwłokowego,  otrzymałam zdjęcia z trasy którą szedł pies a która jest właściwa i odzwierciedla trasę z moich analiz.


PIES  - KLIFFORD



KLIFFORD -  oznaczył miejsce

POLECAM  OSOBIŚCIE 
******************



Nie wierzyłam własnym oczom zobaczyłam tunele czasoprzestrzenne.
Nie łatwo jest zrobić takie zdjęcia i uchwycić takie cudo.



********************




*****
Na końcu tego tunelu widać grupę dzieci, jakby to była jakaś wycieczka .
Moja znajoma Jasnowidz Barbara poproszona o analizę zaginięcia chłopaka przesłała mi  taką oto opinię..:


Maja , kilka dni wchodzę na tego chłopka i widzę tylko jak wchodzi do jaskini kopalni światło a potem pustka , choć coś jest dziwne.. tam są dzieci... małe takie jakby klasa wycieczka,i jest coś w tym bo te dzieci tak właśnie krążą i na nic nie reagują nie zwracają uwagi a on jest między nimi...




Autor zdjęć:
Przewodnik psa - Paweł Futiakiewicz 

27 czerwca 2015

KTO ?


Miałam  wizję aczkolwiek nie wiem kogo ona dotyczy.

Pojawił mi się na moment mężczyzna, ubrany jakby w sportowy strój w sam raz na piesze wędrówki.
Widziałam jego buty i trasę jaką szedł. Przechodzi koło czegoś diabelnego, coś w rodzaju skały od której bije zła energia i dziwny swąd, wcześniej mija kapliczkę, idzie pod górę. Mozolnie się wspina...idzie bez celu...nie wie nawet co go tam prowadzi...

Dalej następny obraz:
 teren górzysty, skałki, skarpy, coś w rodzaju  jakiś jaskiń, ukrytych i zarośniętych dziur w ziemi, wysokie drzewa iglaste, smukłe..później krzaki...Pokazał mi otwór w ziemi w kształcie kwadratu taki ciemny, obślizgły i pełno tam było  takiego ciemnego błota..mułu...podnosi głowę i krzyczy: tutaj mnie szukajcie...
Z tego miejsca widzi swój dom ale  bardzo daleko....

Jest w tym czymś i nie może stamtąd wyjść...jest noc, jest głębia i czerń.
Mężczyzna walczy sam z sobą....jest załamany...słabo kontaktuje...ma wielki natłok myśli...myśli kłębią się w jego głowie...

Ostatnio zajmowałam się zaginięciem Pana Roberta Murzyn ale nie przekazuje mi informacji gdzie go mam szukać...on nie wie co się z nim dzieje....mam z nim bardzo mały kontakt....

A może moje pojawiające się obrazy dotyczą zupełnie innej osoby...


***************


24 czerwca 2015

Robert Murzyn









Zaginął Robert Murzyn - rodzina i przyjaciele proszą o pomoc

Zaginął Robert Murzyn - rodzina i przyjaciele proszą o pomoc
Krzesławice (gmina Raciechowice). W miniony poniedziałek zaginął 29-letni Robert Murzyn. Jego rodzina i przyjaciele proszą o pomoc.
Robert Murzyn mieszkający w Krzesławicach (wieś granicząca z powiatem limanowskim - Górą św. Jana), wyszedł z domu w poniedziałek (20 kwietnia) około godziny 22.00 i do tej pory nie powrócił. Od tamtej pory nie było z nim także żadnego kontaktu.

- Znakiem rozpoznawczym zaginionego mężczyzny są dwa tatuaże: na prawym ramieniu w formie tribala drugi na lewej ręce - data urodzin synka 31.08.2013 - informuje rodzina.

Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek informacje na temat zaginionego proszony jest o kontakt z policją pod nr 112 lub 997, lub mamą zaginionego - Bożeną Murzyn (608 370 977).

14 czerwca 2015

Mateusz Jabłoński





MATEUSZ NIE ŻYJE, ZNALEZIONO JEGO CIAŁO W JEZIORZE.....




Policja od kilku dni poszukuje zaginionego mieszkańca Wałcza. Mateusz Jabłoński wyszedł z domu i do tej pory nie wrócił.
- 26-letni Mateusz Jabłoński w dniu 4. czerwca 2015 roku około godziny 22.55 wyszedł z miejsca zamieszkania i do chwili obecnej nie powrócił, nie nawiązał też kontaktu z rodziną - mówi sierż. sztab. Beata Budzyń z Komendy Powiatowej Policji w Wałczu.

Rysopis zaginionego:
Wzrost ok. 176 cm, waga ok. 95 kg, atletyczna budowa ciała, twarz owalna, oczy niebieskie, uszy średnie przylegające, nos średni, prosty, włosy krótkie, proste, ciemne. Mężczyzna w dniu zaginięcia ubrany był w szarą bluzę z niebieskim kapturem, koszulkę koloru czarnego z czerwonym emblematem na piersi, spodnie typu jeans koloru granatowego, czarny pasek, buty typu sportowego koloru czarnego.

5 czerwca 2015

Tomasz Cichowicz...



 Minęło dwadzieścia pięć lat, a ona nie może zapomnieć. Bo to jakby jej syn nigdy nie istniał..






Fot. Fundacja Itaka / Portret progresywny Tomka




 Koło bramki domu stała latarnia. Pani Jolanta mówiła Tomkowi: - Pamiętaj synku, że kiedy zapali się lampa, to znaczy, że czas wracać do domu. Zawsze wracał. Oprócz tego jednego dnia.

Zostań mamo
- To był dzień inny niż wszystkie – zaczyna swoją historię pani Jola, która co sobotę wychodziła do pracy. Zawsze rano przygotowywała swojemu synkowi śniadanie, rzeczy do ubrania – wersję na cieplejszy i chłodniejszy dzień. – W soboty Tomek nie chodził do przedszkola i zostawał chętnie z mężem w domu. Jednak dwadzieścia pięć lat temu, siedemnastego marca, chłopiec nie chciał puścić mamy do sklepu warzywnego, w którym pracowała.

Cały artykuł mozna przeczytać tutaj:

http://mamadu.pl/118891,minelo-dwadziescia-piec-lat-a-ona-nie-moze-zapomniec-bo-to-jak-przyznac-ze-jej-syn-nigdy-nie-istnial





24 kwietnia 2015

Kto to jest?



Pojawia mi się obraz mieszkania w bloku, ot takim zwyczajnym wielopiętrowym bloku mieszkalnym. Na wprost drzwi wejściowych  jest łazienka.Widzę wannę, po prawej stronie piecyk gazowy, po lewej stronie pralka. Łazienka sprawia wrażenie że nie jest pierwszej nowości. Stare płytki na ścianie i nie obudowana wanna.



Pojawia mi się obraz:
Widzę mężczyznę, ma na sobie ciemną kurtkę z kapturem spod kaptura wystaje mu daszek od czapki, ma ciemne spodnie z białym lampasem na boku, buty typu adidas też ciemne.
Jest pobudzony idzie od jakiegoś mostu ?.
On mieszka niedaleko miejsca zdarzenia ...widzę blok ..mieszkanie na parterze...mieszka z kimś jakby z ojcem ?? widzę pokój po prawej stronie łazienki, jest tam dużo kwiatków doniczkowych na kwietniku? kwiaty są pod oknem... później mi się pojawia starszy mężczyzna...nie wiem kto to..słyszę słowa:"tato"... jest przerażony....wcześniej nie było go w domu, był jakby w pracy, pracuje gdzieś blisko..słyszę słowa musimy tutaj posprzątać żeby  mama tego nie widziała...nie wiem o co chodziło...


************************************************

Widzę łazienkę i widzę jego - czyli sprawcę.
Widzę dziewczynę  która wymiotuje do wanny, jakąś żółtą cieczą...on ją katuje w tej łazience...widzę gwałt...duszenie...jakieś szaleństwo...jest jakby przewieszona przez te wannę w połowie..


****************************************


Jego twarz ---obcięty na jeża, włosy ciemny blond...nie widzę jego twarzy tylko pół profil...widzę na jego szyi coś dziwnego ...nie wiem co jest ..może mały tatuaż....wydaje mi się że był karany...w każdym bądź razie jakieś miejsce odosobnienia...może detoks... ktoś pomaga mu wynieść ciało z domu do jakiegoś małego domku ..altana ...działka - opuszczona...po paru dniach w nocy wrzuca ją do jakiejś wody...jakby studnia...???


*************************************************

17 marca 2015

Wiktoria Cichocka

JEST SPRAWCA MORDERSTWA WIKTORII

Wiktoria Cichocka († 15 l.)
KLIK NA ZDJECIE


 Odpowiadam na Wasze komentarze:
Nikt  nie zwrócił się  z Rodziny do Mnie o  pomoc.
Jasnowidz pomaga w TLE.
Nie na forum publicznym.
WIKTORIA ZOSTAŁA ODNALEZIONA





15-latki z Krapkowic szuka rodzina i Policja. Nikt nie nie wie, Dlaczego zniknęła.
Wiktoria Cichocka, pogodna uczennica Gimnazjum nr 2 w Krapkowicach, przepadła bez śladu 10 dni temu. W dniu zaginięcia miała TYLKO odprowadzić Swoją koleżankę na Pociąg. Do domu Już nie wróciła. Komórka przestała działać JEJ I NIKT nie nie wie, Gdzie nastolatka Się podziewa.

Dziewczyną byla Widziana po Raz Ostatni w rejonie ronda 7 marca gogolińskiego Po godz. 18.00. Wracała wtedy Pieszo z Gogolina w kierunku osiedla XXX-lecia w Krapkowicach, Gdzie Mieszka. Prawdopodobnie Szła Ścieżka pod lasem, Która znajduje Się w miejscu budowy nieczynnej Linii Kolejowej - popularny skrót Wsród do Mieszkańców Krapkowic. W Tym miejscu budowy Ślad Się urywa.




26 lutego 2015

Elżbieta Bagniewska

To już niestety pewne... Ciało, które wyłowiono z Wisły w Lisewie Malborskim, należy do mieszkanki Świecia (woj. kujawsko-pomorskie), która zaginęła w połowie lutego. Elżbieta B. (†35 l.) była w zaawansowanej ciąży. W marcu miała urodzić drugie dziecko
Mieszkanka Świecia prowadziła z mężem sklep ze zdrową żywnością. Małżeństwo wyglądało na szczęśliwe. Para miała 10-letnią córkę, 17 marca miało przyjść na świat ich drugie dziecko. Niestety z Elżbietą zaczęło dziać się coś dziwnego.
Nieoficjalnie wiadomo, że kobieta od dawna leczyła się psychiatrycznie, a tuż przed porodem jej problemy ze zdrowiem się nasiliły. 









  Elżbieta Bagniewska wyszła z domu mówiąc, że idzie do kościoła, ale ślad po niej zaginął. Kobieta jest w dziewiątym miesiącu ciąży.

*****************


35-latka wyszła z domu we wtorek. Jak informuje policja, może potrzebować pomocy, gdyż jest w zaawansowanej ciąży. Przewidywany termin porodu to połowa marca.
Jak relacjonują bliscy kobiety, ciężarna poinformowała, że idzie do kościoła, który znajduje się kilkaset metrów od jej domu. Nie wzięła ze sobą telefonu, pieniędzy ani kluczy. Rodzina nie ma z nią żadnego kontaktu.

Trudne poszukiwania
Policja zabezpieczyła monitoring, który mógłby wskazać dokąd kobieta poszła. Jak informuje st. asp. Maciej Rakowicz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świeciu, służby wielokrotnie przeszukały okoliczne, lasy oraz rzekę Wdę. Sprawdzono teren o powierzchni ok. 800 hektarów. - Sprawdziliśmy pustostany, kamienice od piwnicy aż po strych - mówi. Na prośbę rodziny strażacy we wtorek wznowili poszukiwania na rzece. - Bierzemy pod uwagę wszystkie scenariusze. Liczymy, że finał będzie szczęśliwy - mówi st. asp. Rakowicz.

Rzecznik dodaje, że poszukiwania są trudne, bo służby nie mają żadnego punktu zaczepienia.


***********************************

Elżbieta Bagniewska pochodzi ze Świecia, ma 35 lat i jest w dziewiątym miesiącu ciąży. Zaginęła w tym tygodniu, dokładnie we wtorek wieczorem. Wyszła do kościoła w godzinach wieczornych i od tamtej pory nie ma z nią żadnego kontaktu. Kiedy rodzina zaniepokoiła się tym, że kobieta nie wróciła do domu, zaczęła razem ze znajomymi przeszukiwać okolice. Akcja poszukiwawcza rozszerzyła się w środę na okolice miejscowości Gacki, skąd pochodzi zaginiona. Strażacy z pontonu lustrowali rzekę Wdę, przeszukali również okolice Wisły. Jak wygląda zaginiona? Ma 162 cm wzrostu, ok. 65 kg wagi. Ma szczupłą budowę ciała, owalną twarz, prostolinijny nos, średnie przylegające uszy oraz długie, proste i ciemne włosy. Ubrana była w czarną kurtkę sięgającą do bioder z kapturem, spodnie dżinsowe koloru ciemnego niebieskiego oraz czarne, sportowe buty.

Wszystkie osoby, które mogą wskazać kierunek w jakim oddaliła się Elżbieta Bagniewska, jak również osoby, które znają miejsce pobytu 35-latki, proszone są o pilny kontakt z Komendą Powiatową Policji w Świeciu pod nr tel. 52 33 32 500 lub z najbliższą jednostką policji pod nr tel. 112, 997.

**********************************


PUSTA ALTANA 


*******************************

8 lutego 2015

Artur Jaklik




DZISIAJ 26-02-2015, W KAMIENIOŁOMIE ....GRUPA PŁETWONURKÓW  WYŁOWIŁA  CIAŁO P. ARTURA...
                                






************************

Nadal nie znamy losów zaginionego mieszkańca Zabierzowa ARTURA JAKLIK lat 29. Ponawiamy prośbę do mieszkańców Zabierzowa i nie tylko. Jeżeli ktokolwiek wie cokolwiek na temat zaginięcia Artura - prosimy o kontakt. Szczególnie prosimy o kontakt osoby, które dnia 21 grudnia 2014r. (niedziela) w godz. 3:20 - 4:00 poruszały się drogą krajową nr 79 (ul. Śląska - ul. Krakowska) w okolicach skrętu do kamieniołomu (restauracji Grube Ryby) w Zabierzowie. Być może ktoś zwrócił uwagę na pojazdy lub osoby poruszające się w tym rejonie - o tej porze.Artur jechał Oplem Meriva oo kolorze jasny grafit. Niektórzy kierowcy mają zainstalowane w swoich samochodach kamerki (wideorejestratory) - bardzo prosimy o sprawdzenie ich zapisu z tego okresu. Będziemy wdzięczni za jakąkolwiek nawet najmniejszą informację.
Artur ma 190 cm wzrostu, ma bardzo krótkie ciemne włosy (łysina czołowa), brązowe oczy. W dniu zaginięcia ubrany był w kurtkę koloru czarnego, czarne spodnie, na szyi miał chustkę - arafatkę a na nogach buty typu adidas czarne z białymi paskami. .

Wszystkich, którzy wiedzą coś na ten temat prosimy o kontakt pod nr tel: 503 652 107 lub 997 lub poprzez aplikację facebook z naszą jednostką.

*******************

 Co mogło się stać? Artur Jaklik (29 l.) był koordynatorem odpraw zagranicznych na lotnisku w Balicach. Z żoną i 2,5-letnim synkiem mieszkał w podkrakowskim Zabierzowie. 21 grudnia o godz. 4.30 rano wsiadł jak zwykle do samochodu i wyjechał do pracy. Na lotnisko jednak nigdy nie dojechał, wszelki słuch po nim zaginął.
– Artur był spokojnym młodym człowiekiem. Nie miał żadnych wrogów. Wszyscy go lubili i często prosili go o pomoc, bo był słowny. Zawsze pracowity i oddany rodzinie. Ponad wszystko kochał swojego 2,5-letniego synka – mówi matka zaginionego, Nina Jaklik (60 l.). Kilka godzin po wyjeździe mężczyzny do pracy do domu zadzwonili pracownicy lotniska. Artur nie pojawił się na swoim stanowisku pracy. Na poszukiwania natychmiast wyruszyła jego żona i szwagier.

W końcu odnaleźli porzucony samochód. Stał w bocznej dróżce prowadzącej do kamieniołomu, był dobrze widoczny z drogi. Pytania i niejasności mnożyły się jednak raz za razem. Auto znaleziono na drodze prowadzącej w zupełnie innym kierunku niż Balice. Pojazd nie nosił żadnych śladów wypadku, w środku były kluczyki, plecak z osobistymi rzeczami, w tym pełen portfel i telefon komórkowy z wykasowaną książką kontaktową.

Poszukiwania nie przyniosły żadnych rezultatów. Policyjne psy zgubiły trop w pobliskim kamieniołomie. Do tej pory nie odnaleziono ciała, nikt nie widział też mężczyzny żywego. Konsultacje z jasnowidzami również nic nie dały. Od ponad miesiąca rodzina zaginionego żyje w ciągłym strachu i niepewności. Czy Artur uciekł, porzucając rodzinę? Czy zdarzył się jakiś nieszczęśliwy wypadek? A może naraził się komuś i zapłacił za to straszliwą cenę? – Jestem absolutnie pewna, że Artur z własnej woli nigdy nie zostawiłby swojej rodziny.To był kryształowy chłopak i nie było żadnego powodu, żeby uciekał – mówi zrozpaczona matka. W tej sprawie wciąż więcej jest pytań niż odpowiedzi.



18 stycznia 2015

Monika Traczyńska







Post o zaginionej Monice Traczyńskiej został zdjęty na życzenie.






Policja szuka zaginionej kobiety 

Policjanci ze Śródmieścia poszukują 28-letniej Moniki Traczyńskiej, która od 9 stycznia nie skontaktowała się z rodziną i najbliższymi. Funkcjonariusze proszą o pomoc wszystkie osoby, które wiedzą, gdzie jest kobieta.

Monika Traczyńska ostatni raz była widziana 9 stycznia w nocy w centrum Warszawy. Jak informuje policja, 28-latka ma około 167 cm wzrostu, szczupłą wysportowaną sylwetkę, brązowe oczy, długie kasztanowe falowane włosy oraz pociągłą twarz.

"Wszystkie osoby, które mogą pomóc w odnalezieniu kobiety proszone są o kontakt telefoniczny bądź osobisty z policjantami ze śródmiejskiego wydziału operacyjno-rozpoznawczego w siedzibie jednostki przy ulicy Wilczej 21" – apelują śródmiejscy policjanci.

Informacje można przekazać także pod numer (22) 60 377 40, numer alarmowy 997 lub pisząc na adres: krp1warszawa@policja.waw.pl.


********************************

Przy tej sprawie pojawiły nam się takie suche gałęzie jakby krzaki wiklinowe.
Gdzieś dalej widzieliśmy i czuliśmy wodę.
Nikt z nas czyli osób ze mną pracujących nie publikował tej analizy.
Nikt też z rodziny nas o to nie prosił.


**************************************************

7 stycznia 2015

Mateusz Leszczyński


************************************************************************


Policja odnalazła zwłoki zaginionego Mateusza Leszczyńskiego. 19-letni chłopak był poszukiwany od 25 grudnia, gdy ostatni raz widziano go na dyskotece. Właśnie poinformowano, że ciało Mateusza zostało znalezione na polu, około kilometra od dyskoteki. Poszukiwania prowadziła policja oraz ekipa Krzysztofa Rutkowskiego z biura detektywistycznego. - Teren w pobliżu dyskoteki był już wielokrotnie przeszukiwany przez policjantów i przez moich ludzi, dlatego pojawiły się podejrzenia, że ktoś niedawno podrzucił tutaj ciało chłopca - mówi nam Krzysztof Rutkowski. - Zwłoki 19-latka zostały odnalezione na polu we wsi Wszemirów, około kilometra od dyskoteki Riviera w Prusicach - informuje biuro Krzysztofa Rutkowskiego. - Tę wieś i pola wskazywali trzy tygodnie policji ludzie z ekipy Krzysztofa Rutkowskiego - czytamy w komunikacie biura detektywistycznego. W tej chwili trwają oględziny prokuratorskie na polu, gdzie znaleziono zwłoki. Na miejscu jest matka i ojciec 19-latka oraz bardzo duże siły m.in. reklama z Komendy Głównej Policji. 

**********************************************

http://www.patriot24.net/rutkowski-biala-postac-po-2-godzinach-wrocila-z-pola-bez-mateusza-umyslne-doprowadzila-go-do-smierci-video,10334 
***********************************************************************

19-letni Mateusz Leszczyński w nocy z czwartku na piątek około godziny 23.30 wyszedł z restauracji Riwiera w Prusicach. Tam zostawił swoją kurtkę i po nią nie wrócił. Od tamtej pory nie ma z nim żadnego kontaktu.

Jak wygląda Mateusz? Ma około 180 cm wzrostu, średnią budowę ciała, piwne oczy, czarne krótkie włosy cięte na jeżyka i okrągłą twarz. W dniu zaginięcia miał na sobie szary sweter, jasnoniebieskie jeansowe spodnie i sportowe czarne adidasy z trzema białymi paskami.

Widziałeś go? Zgłoś się na policję

Policja prosi wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionego mężczyzny, o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Trzebnicy, tel. 71 38 88 200/222 lub z najbliższą jednostką policji pod numerami 997 lub 112. 




Przekazałam nowe informacje poszukującym..nie wiem czy sprawdzili te miejsca dość dokładnie.


Widzimy chłopaka koło jakiegoś starego domu na obrzeżach miejscowości.
Dom stary, nieogrodzony, nikt tam nie mieszka, ostatnimi czasy ktoś tam jakby zmarł.
Widzimy jak chłopak idzie prosto przed siebie, zatacza się, jest zmęczony
  czegoś namieszał za dużo..

Opisuję dom:
stary wsiowy drewniany, taka chałupina, podmurówka z kamienia, niziutki dom, teren nie jest ogrodzony,przed tym domem rów..
jedna ściana tego domu taka szara, jakby była obita jakąś płytą i pomalowana...
Po drugiej stronie drogi widzimy jakiś lasek i pola...
Widzimy krzyżówkę  ulic i ten dom jest 3 za krzyżówką dalej nie ma nic..
 pojawia nam  się tablica z jakimś kółkiem nie wiem co oznacza...

Po lewej stronie ten dom... to jakieś obrzeża i końcówka miejscowości...
nie widzimy nazwy miejscowości...
Pływa mu wszystko w oczach on chyba szedł przed siebie..

Analiza Znajomej Jasnowidz:
Maja:  ja go cały czas widzę na tym skrzyżowaniu na miękkich nogach żadnych osób..
 on nie wie co ze sobą zrobić idzie do przodu i wchodzi na tę posesje i siada... zasypia szybko...


Analiza zrobiona wspólnie ze znajomą Jasnowidz.

2 stycznia 2015

Jakub Kazała nie żyje...






 Dziś (20.01) około godziny 13:00, podczas kolejnego dnia poszukiwań, odnaleziono zwłoki 20-letniego Jakuba Kazały. Ślad po młodym mężczyźnie zaginął w nocy z 26 na 27 grudnia, od tamtego czasu trwała akcja mająca na celu odnalezienie młodego człowieka. Jak informuje rawska policja, ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok, która pozwoli wyjaśnić przyczynę śmierci.

Poszukiwania, podobnie jak w kilku poprzednich dniach, rozpoczęły się o poranku. Na miejsce zadysponowani zostali policjanci, strażacy nurkowie oraz przedstawiciele Grupy Ratownictwa Specjalistycznego OSP Łódź – Jędrzejów. Teren dzisiejszych poszukiwań został zawężony, a ratownicy, wykorzystując między innymi specjalnie szkolonego psa, przeszukiwali kolejne sektory terenu. Ciało 20-letniego Jakuba finalnie odnaleziono w bardzo trudnym, bagnistym miejscu.
– Odnaleźliśmy zaginionego w polach niedaleko ulicy Mickiewicza. Użyliśmy dzisiaj specjalnie szkolonego psa, który zajmuje się wyszukiwaniem osób zmarłych. To właśnie on doprowadził do osoby poszukiwanej. Braliśmy wcześniej udział w działaniach, ale wtedy były z nami psy wyszkolone na szukanie osób żywych. Zaginiony leżał około 500 metrów w linii prostej od miejsca, w którym wcześniej znaleziono but. To był bardzo podmokły i bagnisty teren, do przejścia dla ludzi bardzo trudny. Gdyby nie pies moglibyśmy nie odnaleźć tego mężczyzny, bowiem w ten teren nikt by nie wszedł. Dopiero gdy zwierzę dało sygnał, to koordynator z przewodnikiem udali się za nim i ujawnili poszukiwanego. Ciało jest nienaruszone, z naszego doświadczenia wykluczamy udział osób trzecich, ale potwierdzenie tego należy do policji – informuje Edward Rosiak naczelnik OSP Grupa Ratownictwa Specjalistycznego Łódź-Jędrzejów.

Sprawą zajęła się rawska policja oraz prokuratura. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji, która wyjaśni przyczynę śmierci.
– Po kolei eliminowaliśmy sektory, w których mogliśmy odnaleźć mężczyznę. Zaczynaliśmy od najważniejszego miejsca i stopniowo rozszerzaliśmy teren poszukiwań. Równolegle prowadziliśmy też działania operacyjne, śledcze. Sprawdzaliśmy każdy trop i informację, która mogła nas doprowadzić do zaginionego. Musieliśmy dotrzeć i przesłuchać każdego człowieka posiadającego jakąkolwiek wiedzę. Niestety to wszystko trwa. Cały czas szukaliśmy żywego człowieka – podsumowuje nadkom. Karolina Sokołowska z KPP w Rawie Mazowieckiej.

Jakub Kazała był poszukiwany od 27 grudnia.




**********************************



JakubTadeusz Kazała 
ur. 21.10. 1994 roku s. Sylwestra 
zam. Świdrygały  pow. grójecki 
Rysopis : wzrost 190-195 cm, szczupła budowa ciała, włosy ciemny blond, proste. Ubrany był w płaszcz koloru granatowego z kapturem, spodnie szare dżinsowe, buty białe sportowe „Adidas”   

Wszelkiego  informacje które mogą przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu zaginionego prosimy kierować pod numery telefonów  :Komenda Powiatowa Policji w Rawie Mazowieckiej tel 46 814 8100, Komisariat Policji w  Białej Rawskiej tel 46 813 2530 lub 997 na terenie całego kraju. 



Mokobody...

15-letni Marcin i 12-letni Paweł wyszli z domu w poniedziałek wczesnym popołudniem i dotychczas nie powrócili.



Dwóch braci....

wskazałam te dzieciaczki właśnie na w miejscu gdzie powinien być most..kładka..i rzeka..oni ślizgali  się też na jakimś małym stawie..młodszy z nich wpadł do wody, załamał się pod nim lód był spanikowany..starszy pośpieszył mu ratunek...widziałam że podał mu coś, później widzę że złapał go za rękę i pociągnął za sobą...
Wybaczcie że wcześniej nie opisywałam tego nigdzie..razem ze znajomą jasnowidz przeżywałyśmy coś czego nie da się opisać...niemoc tych dzieciaków...zarówno ja i znajoma czułyśmy się źle, wręcz fatalnie ...patrząc na zdjęcie młodszego serca nam się rozdzierały....przecież same mamy dzieci..

Jak tutaj podać takie informacje publicznie..no jak..przecież rodzina to czyta...a wierzcie mi Państwo..nie jest tak łatwo znaleźć człowieka który się utopił i to jeszcze w zimie...a ich było dwóch..

Drugi chłopiec znajdzie się  w odległości od brata jakieś  50 m.- 200 m.

Rodzinie pogrążonej w bólu i rozpaczy składam Kondolencje.....cóż więcej mogę napisać..

17 grudnia 2014

Joanna Patrycja Kałabun

 Klik na zdjęcie

Klik na zdjęcie


Tajemnicze zaginięcie kobiety w Siedlcach
W Sie­dl­cach trwa­ją po­szu­ki­wa­nia 31-let­niej Jo­an­ny Pa­try­cji Ka­ła­bun. Ko­bie­ta wy­szła w so­bo­tę po po­łu­dniu do ga­le­rii han­dlo­wej na za­ku­py i ślad po niej za­gi­nął. Mimo, że od domu za­gi­nio­nej do ga­le­rii jest za­le­d­wie kil­ka­set me­trów, z za­pi­sów mo­ni­to­rin­gu wy­ni­ka, że naj­praw­do­po­dob­niej tam nie do­tar­ła.







Trwają intensywne prace mające wyjaśnić, co stało się z 31-latką - powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej oficer prasowy siedleckiej policji podinspektor Jerzy Długosz. Dodał, że pod uwagę branych jest kilka hipotez. Jak dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa, po zaginięciu kobiety na obserwację do szpitala psychiatrycznego trafił jej mąż. Mężczyzna opuścił już placówkę.


Podinspektor Jerzy Długosz prosi, by każdy kto mógł widzieć zaginioną skontaktował się z komendą w Siedlcach lub najbliższą jednostką policji pod numerem 997.

Kobieta wygląda na około 30 lat. Ma około 170 centymetrów wzrostu, włosy proste ciemny blond, jest szczupłej budowy ciała. Cechą charakterystyczną jest pieprzyk na lewym policzku. W chwili wyjścia z domu kobieta była ubrana w czarne buty trapery, czarne legginsy, niebieską kurtkę z kapturem oraz szarą czapkę.





WAŻNA INFORMACJA : Tak była ubrana Joanna na dwie godziny przed zaginięciem. Przypominamy : granatowa kurtka z kapturem, szara czapka, czarne legginsy, buty za kostkę.

1 grudnia 2014

Dominika Golinowska



W związku z prowadzonym śledztwem w sprawie zabójstwa 19-letniej kobiety, dolnośląska Policja publikuje portret pamięciowy mężczyzny, który może posiadać ważne informacje w tej sprawie.

 klik na zdjęcie
KLIK NA ZDJĘCIE



Przypomnijmy, że ciało 19-latki zostało znalezione przy drodze krajowej nr 94 pomiędzy miejscowościami Środa Śląska, a Komorniki. W związku z tym zdarzeniem Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu powołał w tej sprawie specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą. W skład grupy weszli policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu oraz Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej. Obecnie policjanci i prokuratorzy wyjaśniają wszystkie okoliczności w tej sprawie.

Osoby, które znają tożsamość mężczyzny przedstawionego na portrecie,  widziały tego mężczyznę lub też mają informacje  w tej sprawie proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu pod  nr telefonu  71-340-36-65 lub z najbliższą jednostką Policji pod nr telefonu 997.

Zespół Prasowy KWP we Wrocławiu


Mieszkańcy wsi Komorniki (woj. dolnośląskie) nie mogą otrząsnąć się z szoku po brutalnym morderstwie Dominiki Golinowskiej, której ciało odnaleziono w rowie przy drodze krajowej nr 94. Nie wiadomo, jak i dlaczego zginęła dziewczyna. - Błagam ludzi, którzy coś wiedzą, żeby mi pomogli. Żeby się zgłosili. Dlatego nagłaśniam tę sprawę - apeluje zrozpaczona matka 19-latki. Materiał "Blisko Ludzi" TTV.

17 listopada Dominika Golinowska ze szkoły we wsi Komorniki (woj. dolnośląskie) pojechała na zajęcia dodatkowe z języka angielskiego do Środy Śląskiej. Nie wróciła już do domu. Jej ciało znaleziono w rowie 200 metrów od domu. Znalazł je sąsiad rodziny.


Śmierć 19-latki przy drodze krajowej. Policja szuka świadków
Policjanci z... czytaj dalej »
Prokuratura prowadzi śledztwo, jednak szczegółów nie zdradza. Wciąż nie wiadomo, dlaczego zginęła Dominka,
"Ona nas nigdy nie zawiodła"
Dominika przygotowywała się do matury. W dniu, w którym zginęła, wyszła wcześniej z lekcji angielskiego.

- Wyszłyśmy razem z domu. Ja jechałam do sklepu, ona na angielski. Po godzinie 16 dzwoniłam do niej, a ona do mojej mamy. Rozmawiałyśmy z nią, a ona mi nic nie mówiła, że chce się wcześniej zwolnić. A zawsze mnie o wszystkim informowała - mówi matka dziewczyny.

Gdy Dominika nie wróciła do domu, rodzina rozpoczęła gorączkowe poszukiwania. - Wsiedliśmy w samochód i do późnych godzin nocnych szukałam mojej córki. Rano pojechałam do szkoły i na policję - wspomina matka 17-latki, Wioletta Golinowska.

- Ona nas nigdy nie zawiodła, nigdy nie uciekła z domu. Ona bez ostrzeżenia nie wyszła za drzwi - mówi w rozmowie z TTV babcia dziewczyny. Jak kobieta, Dominika nie miała wrogów. - Dziewczyna była kochana - dodaje.

"Nikt nie widział tak ambitnej dziewczyny"
Policja analizuje monitoring, jednak na razie nie przynosi to żadnych rezultatów. Brak również świadków. Z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarli dziennikarze TTV wynika, że ofiara była rozebrana. Mogło więc dojść do przestępstwa na tle seksualnym, ale to na razie tylko hipotezy.

- Każdy mówił, że to wspaniała dziewczyna; że nikt nie widział tak ambitnej dziewczyny. Zazdrościli mi jej, to była moja duma - mówi matka.

Policja apeluje o pomoc w odnalezieniu sprawcy. Prosi o to również rodzina Dominiki.

- Nie zaznam spokoju, dopóki nie znajdę osoby, która zrobiła to mojej córce. Jedynej, jaką miałam - mówi matka dziewczyny.

Policjanci proszą, by wszystkie osoby mające informacje w tej sprawie proszone są o kontakt z wydziałem kryminalnym Komendy Wojewódzkiej policji we Wrocławiu pod numerem telefonu 71 340 36 6571 340 36 65 lub z najbliższą jednostką policji pod numerem 997.