Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jasnowidz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jasnowidz. Pokaż wszystkie posty

13 lutego 2019

Jasnowidz i miejsca na mapie..



Pytanie które bardzo często zadają mi ludzie.
Dlaczego jeśli wiem gdzie szukać  to tam nie pójdę i nie podam komuś ręki żeby wstał.
Dlatego też  ja robię mapkę i za jej pomocą ustalam miejsce.
Robię też obraz miejsca, czasu i inne rzeczy które pojawiają się w mojej głowie  jako obrazy, są ona czasem bardzo chaotyczne, bez ładu i składu ale  podczas szukania  zaczyna to mieć sens. 
Tych miejsc jest czasem parę.
Dlaczego tak się dzieje, no już tłumaczę: ja  czytam  z oczu poszukiwanego, z jego twarzy  z czoła, bardzo pomaga mi rozmowa z najbliższymi.
Zbieram  jego myśli, widzę obrazy gdzie ktoś był, gdzie idzie, gdzie się przewrócił, gdzie leży. Ale nie jest to takie  proste. 
Miejsca wskazane przez jasnowidza są to czasem  duże obszary, gdzie  teren jest podobny do tego z mojej wizji. Wtedy szukam w pobliżu jakiegoś szczegółu który naprowadzi szukających na właściwe miejsce.
Pracujemy wspólnie w naszej grupie:
Pies węszy i szuka, nurek nurkuje, detektyw który jest w tym czasie przydatny - szuka na swój sposób, wiąże i składa  fakty w całość. Nasza grupa  uzupełnia się  i porozumiewa bez słów. Słuchamy siebie nawzajem i szanujemy nasze odmienne zdania.
Jesteśmy jednym wspaniałym zespołem gotowym zawsze nieść pomoc, chwilę rozmowy-jakże niekiedy potrzebnej rodzinie oraz najbliższym. Zawsze mamy dla nich czas.

No i tak to właściwie działa. 

Ale żeby to było wszystko takie łatwe to by było pięknie...

17 stycznia 2014

W Nowym Roku..

Szukam  tych zaginionych od wielu lat, jedni żyją, drudzy najzwyczajniej zostawiają swoich najbliższych i beztrosko rzucają się w wir dorosłego życia, kończąc niekiedy z różnym skutkiem i wracają z własnej woli lub zmuszeni przez rodziny niekiedy też przez  sytuacje bez wyjścia.
Są ludzie w depresji na pozór wyglądający przecież normalnie a jednak  przez głowę przechodzą różne myśli, rodzą się w ich głowach różne plany które później procentują z różnymi skutkami.
Beztroskie, młode dziewczyny które szukają miłości w internecie, znajdują nieszczęście i kłopoty, niektóre z nich na swoją prośbę znajdują się zakopane lub porzucone  w lesie w polu  lub utopione w rzece bądź w jakimś stawie. Gdyby  tylko wcześniej pomyślały, gdyby porozmawiały z kimś bliskim o swoich planach, rankach , spotkaniach..nie byłoby aż tyle cierpienia.....

Nie łatwo szuka się osób które były pod wpływem narkotyków lub alkoholu..podają  bardzo sprzeczne informacje, nie wiedzą że odeszli stąd na zawsze nie pogodzili się ze śmiercią są jakby to powiedzieć w transie i czekają jak im to minie...małe dzieci też czasem nie potrafią dać odpowiedzi gdzie ich szukać... starsze osoby też nie wszystko widzą...długo się z nimi pracuje i ustala miejsce ich przebywania z różnym skutkiem..ach...długo by tutaj było mnożyć  coraz to inne przykłady...

Czy to się musi dziać? Nikt nie zna  na to pytanie odpowiedzi....
Nikt nie wie tak na prawdę co kogo może w życiu spotkać.
Każde zaginiecie to inna historia która kończy się smutno ale też nie musi....w takich przypadkach należy zapobiegać różnym sytuacjom niż je później leczyć.....

Zastawiam się  dlaczego nie można szybko i sprawnie znaleźć człowieka który  ma ponad 180 cm wzrostu skoro znajduje się inne mniejsze osoby i zaginione rzeczy. To mnie najbardziej zastanawia, na czym polega ten fenomen...Wielu wysokich zaginionych do dnia dzisiejszego się nie odnalazło...i nie wiadomo czy się odnajdą.....no chyba że znowu przypadek sprawi....
To jest pewnie tak skomplikowane jak z ofiarami wypadków drogowych...dlaczego wtedy spadają buty z nóg kiedy człowiek nie żyje...też nikt nie zna na to odpowiedzi...????Chociaż każdy pewnie by to jakoś wytłumaczył ale po co?

Nie wszystko jeszcze wiemy co się wkoło nas dzieje i w jakim celu ale każdy ma pewnie wypisane w swojej książce życia swoją przyszłość..tylko szkoda że nie można się doczytać do końca, pewnie byłoby to za proste....

Nadal pomagam szukać zaginionych ale tylko  na wyłączną prośbę najbliższych...

I jeszcze jedna rada..jeśli zaginie Wam ktoś  najbliższy, nie czekajcie tydzień aż się znajdzie, nie szukajcie na własną rękę.....poproście policję oraz koniecznie  detektywa o pomoc...i pozwólcie mu działać...bo w takich przypadkach jedyną bezcenną rzeczą jest "CZAS"....