5 marca 2012

sen na jawie #





I znowu nastepny dzień i znowu kolejny sen na jawie...
Widzę dziewczynkę jak idzie sobie spokojnie przed siebie, na jej drodze staje mężczyzna.....zna tego człowieka....to jest ktoś bliski...sąsiad..znajomy jej rodziny...to nie jest dobry człowiek, dla innych ma na twarzy maskę...typ depresyjny...aczkolwiek spokojny i opanowany nad wyraz....
Widzę taki mały budynek gdzieś z boku, ona leży na plecach...przykryta czymś...widok przykry...to miejsce jest niedaleko domu  gdzie to dziecko mieszkało...
Wkoło widzę jakieś części maszyn..???...jakiś stary samochód...charakterystyczne drzwi do tego pomieszczenia...takie inne...nie pasujące do tego rodzaju budynku....