14 marca 2012

zaginiony za granicą...







Widzę mężczyznę, jak wraca do wynajmowanego domu po ciężkiej pracy, jedzie jakimś samochodem, widzę drogę przez góry...jakieś góry obok tej drogi....nie widzę czy jest sam czy też z kimś....zatrzymuje się po drodze, jakby chciał udać sie na stronę...lub najzwyczajniej zaczerpnąć świeżego powietrza...jest zmęczony...widzę jak idzie dalej w stronę jakiegoś uskoku...chwyta nerwowo rękami gałęzie drzewa ale one nie wytrzymują i leci w dół....widzę go jak leży na plecach w szczelinie skalnej na ostrym wielkim kaieniu....jak spadł jeszcze żył...widzę jak płacze...woła...ale nikt go nie słyszy....



Człowiek ten....całe lata pracował na wyjeździe....to był jego ostatni wyjazd....