Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprawca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprawca. Pokaż wszystkie posty

24 kwietnia 2015

Kto to jest?



Pojawia mi się obraz mieszkania w bloku, ot takim zwyczajnym wielopiętrowym bloku mieszkalnym. Na wprost drzwi wejściowych  jest łazienka.Widzę wannę, po prawej stronie piecyk gazowy, po lewej stronie pralka. Łazienka sprawia wrażenie że nie jest pierwszej nowości. Stare płytki na ścianie i nie obudowana wanna.



Pojawia mi się obraz:
Widzę mężczyznę, ma na sobie ciemną kurtkę z kapturem spod kaptura wystaje mu daszek od czapki, ma ciemne spodnie z białym lampasem na boku, buty typu adidas też ciemne.
Jest pobudzony idzie od jakiegoś mostu ?.
On mieszka niedaleko miejsca zdarzenia ...widzę blok ..mieszkanie na parterze...mieszka z kimś jakby z ojcem ?? widzę pokój po prawej stronie łazienki, jest tam dużo kwiatków doniczkowych na kwietniku? kwiaty są pod oknem... później mi się pojawia starszy mężczyzna...nie wiem kto to..słyszę słowa:"tato"... jest przerażony....wcześniej nie było go w domu, był jakby w pracy, pracuje gdzieś blisko..słyszę słowa musimy tutaj posprzątać żeby  mama tego nie widziała...nie wiem o co chodziło...


************************************************

Widzę łazienkę i widzę jego - czyli sprawcę.
Widzę dziewczynę  która wymiotuje do wanny, jakąś żółtą cieczą...on ją katuje w tej łazience...widzę gwałt...duszenie...jakieś szaleństwo...jest jakby przewieszona przez te wannę w połowie..


****************************************


Jego twarz ---obcięty na jeża, włosy ciemny blond...nie widzę jego twarzy tylko pół profil...widzę na jego szyi coś dziwnego ...nie wiem co jest ..może mały tatuaż....wydaje mi się że był karany...w każdym bądź razie jakieś miejsce odosobnienia...może detoks... ktoś pomaga mu wynieść ciało z domu do jakiegoś małego domku ..altana ...działka - opuszczona...po paru dniach w nocy wrzuca ją do jakiejś wody...jakby studnia...???


*************************************************

8 sierpnia 2014

Zaginiona Monika Kobyłka

Wraca do mnie sprawa zaginionej 15 latki z Przysuchy..

Monika nie daje mi spokoju...zastanawiam się od tego feralnego dnia w którym zaginęła nad tą sprawą..różne rzeczy widzę ale  wiem  że to wszystko nie  utknęło w martwym punkcie...i nie zostało odłożone do lamusa do czasu pojawienia się nowych okoliczności....hmmmm...

Opublikowałam też wpis na FB..
wiem że jest ktoś, kto widział dziewczynkę wracającą do domu...otrzymałam wiadomości od anonimowych osób że coś widziały..coś co pokrywa się z moimi analizami...

Wiem też że sprawca zaczyna robić  błędy, panikuje wiedząc że zostanie namierzony co i tak się stanie...wtedy i ta dziewczyna zazna spokoju  i ja go zaznam...Monika nie będzie musiała przychodzić do mnie we śnie i  powtarzać mi ciągle te same słowa...a cóż ja mogę w tej sprawie zrobić...nie jestem władna aby iść i kopać po polach i lasach...lub szukać po stawach i rzekach...ja nie muszę wychodzić z domu i szukać w terenie...ja widzę miejsca inaczej i naprowadzam szukających np przez telefon...tak mam...opisuję dokładnie co widzę w trakcie poszukiwań..

Pytacie co robi Policja w tej sprawie..zapewne coś robi i robi wiele....ale  policja ma procedury i to wszystko trwa..nie można przecież podejść do wskazanego człowieka i powiedzieć mu..wiem że to Ty zrobiłeś a teraz pokaż nam miejsce...to byłoby zbyt piękne... nie znam takiego człowieka aby to zrobił..każdy  się  w jakiś sposób broni...to normalna reakcja samo wyparcia się sprawcy...

Policja działa na zasadzie: jest ciało----jest i sprawca...

 Do rozwiązania tego zaginięcia brakuje tylko 9 minut.....


Odnośnik do wcześniejszego posta:

http://maja-danilewicz.blogspot.com/2012/07/mnie-tez-znajdzcie.html