Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wola gałecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wola gałecka. Pokaż wszystkie posty

8 sierpnia 2014

Zaginiona Monika Kobyłka

Wraca do mnie sprawa zaginionej 15 latki z Przysuchy..

Monika nie daje mi spokoju...zastanawiam się od tego feralnego dnia w którym zaginęła nad tą sprawą..różne rzeczy widzę ale  wiem  że to wszystko nie  utknęło w martwym punkcie...i nie zostało odłożone do lamusa do czasu pojawienia się nowych okoliczności....hmmmm...

Opublikowałam też wpis na FB..
wiem że jest ktoś, kto widział dziewczynkę wracającą do domu...otrzymałam wiadomości od anonimowych osób że coś widziały..coś co pokrywa się z moimi analizami...

Wiem też że sprawca zaczyna robić  błędy, panikuje wiedząc że zostanie namierzony co i tak się stanie...wtedy i ta dziewczyna zazna spokoju  i ja go zaznam...Monika nie będzie musiała przychodzić do mnie we śnie i  powtarzać mi ciągle te same słowa...a cóż ja mogę w tej sprawie zrobić...nie jestem władna aby iść i kopać po polach i lasach...lub szukać po stawach i rzekach...ja nie muszę wychodzić z domu i szukać w terenie...ja widzę miejsca inaczej i naprowadzam szukających np przez telefon...tak mam...opisuję dokładnie co widzę w trakcie poszukiwań..

Pytacie co robi Policja w tej sprawie..zapewne coś robi i robi wiele....ale  policja ma procedury i to wszystko trwa..nie można przecież podejść do wskazanego człowieka i powiedzieć mu..wiem że to Ty zrobiłeś a teraz pokaż nam miejsce...to byłoby zbyt piękne... nie znam takiego człowieka aby to zrobił..każdy  się  w jakiś sposób broni...to normalna reakcja samo wyparcia się sprawcy...

Policja działa na zasadzie: jest ciało----jest i sprawca...

 Do rozwiązania tego zaginięcia brakuje tylko 9 minut.....


Odnośnik do wcześniejszego posta:

http://maja-danilewicz.blogspot.com/2012/07/mnie-tez-znajdzcie.html

13 maja 2014

Monika Kobyłka..


Wraca do mnie sprawa zaginionej 15 latki z Przysuchy..

Monika nie daje mi spokoju...zastanawiam się od tego feralnego dnia w którym zaginęła, nad tą sprawą..różne rzeczy widzę ale nie wiem dlaczego to wszystko tak utknęło w martwym punkcie...i pewnie zostało odłożone do lamusa do czasu pojawienia się nowych okoliczności....hmmmm...

Opublikowałam też wpis na FB..wiem że jest ktoś, kto widział dziewczynkę wracającą  w tym czasie do domu...otrzymałam wiadomość od anonimowej osoby że coś widziała..coś co pokrywa się z moimi analizami i wizjami...

...jest to miejsce  które dokładnie widziałam w swojej wizji ...wiem że wszystko się zgadza z tym co pokazywała mi Monika.. dziękuję zaprzyjaźnionym osobom które były w tym miejscu  i potwierdziły że wszystko to, co opisuję i przekazuję się zgadza..chociaż naprowadzam te osoby tylko przez telefon...ale to dla mnie normalne..nie trzeba być na miejscu aby szukać....

 Monika jest 1,5 km od swojego domu w miejscu zadrzewionym.. ...oznaczonym w charakterystyczny sposób...wskazuje co widzi przed sobą...obok...wkoło... pod nogami....wymawia imię tego człowieka.....wspólnie z detektywem z którym współpracuję bezinteresownie  przesłaliśmy materiały dotyczące tego miejsca  do odpowiednich służb aby wykorzystali naszą wiedzę w tym temacie ....dla mnie jest to lekceważenie informacji o którą tak bardzo wcześniej  prosi się  w mediach...

Tam gdzie wskazuję jest tylko potrzebna  termowizja lub georadar...oraz wariograf dla potwierdzenia prawdomówności osób które brały w tym udział lub wiedzą bardzo dużo o tajemniczym zaginięciu Moniki..


Nie zabiegam ani o rozgłos ani o sławę... nie jest mi to potrzebne..ja jestem skromnym człowiekiem....i takim pozostanę...jeśli zachodzi taka potrzeba ---pomagam---nie ważne co kto o mnie mówi....




Wiem też że sprawca zaczyna robić  błędy, panikuje wiedząc że zostanie namierzony co i tak się stanie...wtedy i ta dziewczyna zazna spokoju  i ja go zaznam...Monika nie będzie musiała przychodzić do mnie we śnie i  powtarzać mi ciągle te same słowa...a cóż ja mogę w tej sprawie zrobić...nie jestem władna aby iść i kopać po polach i lasach...lub szukać po stawach i rzekach...ja nie muszę wychodzić z domu i szukać w terenie...ja widzę miejsca inaczej i naprowadzam szukających np przez telefon...tak mam...opisuję dokładnie co widzę w trakcie poszukiwań..

Pytacie co robi Policja w tej sprawie..zapewne coś robi i robi wiele....ale  policja ma procedury i to wszystko trwa..nie można przecież podejść do wskazanego człowieka i powiedzieć mu..wiem że to Ty zrobiłeś a teraz pokaż nam miejsce...to byłoby zbyt piękne... nie znam takiego człowieka aby to zrobił..każdy  się  w jakiś sposób broni...to normalna reakcja samo wyparcia się sprawcy...

Policja działa na zasadzie: jest ciało----jest i sprawca...

 Do rozwiązania tego zaginięcia brakuje tylko 9 minut.....