Pokazywanie postów oznaczonych etykietą znaleziony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą znaleziony. Pokaż wszystkie posty

19 lutego 2014

Kamil Pakulski..nie żyje..

KLIK NA ZDJĘCIE..

Nasz dziennikarz Marcin Wróblewski przekazał nam niezwykle smutną informację – ciało Kamila zostało znalezione na polu uprawnym za Wólką Orchowską, czyli około 4 kilometrów od dyskoteki, gdzie widziano go po raz ostatni.

Ciało na polu znaleźli właściciel oddalonego kilkaset metrów od gospodarstwa. Z miejsca poinformowano o tym odpowiednie służby. Na miejscu pracuje prokuratura i słupecka policja.

 Obszar ten, jak mówią obecni na miejscu, nie był przeszukiwany, ponieważ nikt nie spodziewał się, że Kamil dojdzie tak daleko i nie było ono brane pod uwagę.

Ciało chłopaka zostało zabrane z miejsca, gdzie je znaleziono.

Przypomnijmy – Kamil Pakulski zaginął podczas sobotniej (11.01) imprezy w klubie Holidays w Orchowie. 19-latek pochodził z miejscowości Szarlej (gmina Kruszwica). Do Orchowa przyjechał po raz pierwszy wraz z sześcioma swoimi kolegami i dwoma koleżankami. Parę minut po północy opuścił lokal i ślad po nim zaginął.

Więcej w piątkowym wydaniu „Głosu Słupcy”


Bardzo podobna historia zdarzyła się już kiedyś.


http://maja-danilewicz.blogspot.com/2012/06/sebastian-kopowskiartyku-w-prasie.html

****************
***************

a to jest wizja przekazana droga mailową bratu Kamila w dniu 24-01-2014


To jest tak jakby on był w pozycji pionowej bo wiatr czuje jak wieje mi od góry , aż go słyszałam, zimny wiatr, głowa jest skierowana ku dołowi albo siedzi albo stoi. Wiatr wieje zza pleców nie wiem dokładnie co się wydarzyło... za dużo było w tym miejscu rożnych emocji, słów , myśli....słyszę słowa:  cymbał cymbał cymbał jebany.... tak to było.... raz za razem... raz za razem....widzę dziewczynę ciemny blond włosy długie na łopatkach.... sukienka koloru różu bez rękawów lub bez  jednego rękawa.... słyszę jego myśli:  i to właśnie tak nie powinno być.... tylko to  co zachował umysł do czasu pojawienia się tej dziewczyny.... lecz gdy ją zobaczył nadeszły wspomnienia.. stało się to co stać nie powinno...jakieś przykre słowa....obok jakiś chłopak o ciemnych krótkich włosach, przerwa pomiędzy górnymi zębami....

 krew mu uderzyła do głowy porwał butelkę z jakimś płynem.. gdy wybiegał.... lecz nie wrócił... jak kamień w wodę szary uderza tak on chce przepaść...goni w kółko po ósemce...szuka miejsca... tak to było...kiedy już brakło mu tchu..znalazł   takie coś okrągłe i głębokie i długie i płytkie biało zielone...... 

pokazuje mi  coś co jest wysokie..coś jak kat z uniesionym do góry toporem...pokazuje mi coś co ma wygląd człowieka..może to jakiś słupek..może semafor..bo obok słyszę stukot pociągu....to coś stoi tuż nieopodal wstęgi przy trzecim załamaniu.... co znaczy ta wstęga...to jest coś jak kręta droga...lub kręty rów z wodą..mała rzeczka...?????...

 Kamil pokazuje mi coś ciemnego krętego.. .to jest tak jakby on  biegł  koło tego rowu/tak to nazwijmy/ w stronę tej starej stacji....
Ja go widzę opartego o jakąś betonową tablice koloru szarego,jakby czekał na pociąg... obok  kratkę ???... koloru brązowego.....kojarzy mi się to też  z mostem...jakby siedział na poręczy...i  cały czas się boję że spadnie w dół...z tego czegoś....
*******************
ja go na tym  mostku widziałam jak siedział...proszę sprawdzić najpierw pod tym mostkiem..koło niego z obydwu stron...i po bokach...w tym miejscu coś zgubił....to spadło na dół...
Tylko dziwne, bo on siedział tam z kimś....właśnie z   chłopakiem który miał przerwę pomiędzy zębami..był ubrany w ciemną kurtkę...albo myślał o nim i dlatego też  widziałam ich tam obu....o kimś kogo znienawidził....i do kogo poczuł urazę...


****************   

21 lutego 2012

Sebastian Kopowski

Gdzie jest Sebastian?
Na to pytanie usiłują znaleźć odpowiedź policjanci z Brodnicy. Już od ponad dwóch tygodni funkcjonariusze szukają 21-letniego Sebastiana Kopowskiego, który zaginął w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia w Dębowej Łące. Funkcjonariusze wspólnie ze strażakami, okolicznymi mieszkańcami, przyjaciółmi, a także rodziną, „przeczesali” hektary łąk i chaszczy. Niestety bez rezultatu. Poszukiwania nadal są kontynuowane.

Minęły już ponad dwa tygodnie od czasu kiedy rozpoczęto poszukiwania 21-letniego Sebastiana Kopowskiego. Przypomnijmy : chłopak wyszedł z domu w Nieżywięciu 25 grudnia o godzinie 21.10 i poszedł do dyskoteki w Dębowej Łące. Tam, do północy, widziany był przez znajomych. Po wyjściu z dyskoteki, ślad po nim zaginął. W codziennych poszukiwaniach brało udział po kilkunastu policjantów, strażaków i psy tropiące. Do akcji przyłączyli się znajomi, sąsiedzi, rodzina i przyjaciele Sebastiana. Zaangażowano również policyjny śmigłowiec, który sprawdzał miejsca niedostępne dla ludzi. Poszukiwania są w dalszym ciągu kontynuowane. Sprawdzane są wszystkie wątki, które docierają do funkcjonariuszy.






Ten wpis prędzej czy później będą czytali sprawcy tego incydentu.
Moja prośba do nich ---wskażcie tylko miejsce Policji lub Rodzinie gdzie jest Sebastian, wyślijcie tylko wiadomość. Czekam na ten gest dobrej woli tydzień..Po tygodniu publikuję nasze wizje łącznie ze szczegółami...



ten wpis był umieszczony na blogu 20 stycznia 2012 



******



Sebastiana znaleziono 26 stycznia 2012.
Ci co byli w to zamieszani zapewne czytali ten wpis... czytali tego bloga ....

...może poproszę jeszcze raz aby wskazano gdzie jest kurtka Sebastiana ...albo ją podrzućcie na to samo  miejsce, gdzie  zostawiliście Sebastiana...  bo o telefonie nie wspomnę, chociaż widziałam ten telefon w kurtce...
...albo sama znowu muszę wskazać winną osobę...która doskonale wie, że miała ją tego wieczoru na sobie....


ponownie daję tej osobie tydzień czasu do namysłu....chociaż myślę, że w sobotę dowiem się już, że kurtkę znaleziono...









 

Zgodnie z umową publikuję nasze sny na jawie:


To jest wizja  jasnowidza  Daniela... czytana tylko ze zdjęcia Sebastiana..:

 ...dyskoteka...na zabawie....brunetka...nie szczupła..włosy długie....chodzi mi po głowie imię...Dominika...???..Marta...???---blondynka...???.
włosy miała wtedy spięte...
***


Wyszedł z zabawy lub został wywołany....skierował się w stronę domu...????...tylko czy swojego domu..???dziwnie się czuł....nie wiem co się tam stało przy barze....nie widzę..tłok...




***


Później:
Grupa ludzi.... ?????...widze auto....kolor - ciemne ....marka opel....musi być jakiś porysowany....słyszę imię Krzysiek...wyraźnie słyszę słowo Krzysiek....on jest w tej chwili bardzo nerwowy....boi się, że go wsypią ale boją się wszyscy że za udział...mogą odpowiadać na równych prawach....w tej grupie młodych ludzi słyszę też imiona innych chłopaków.....dziewczyn nie słyszę i nie widzę....
wygląd tego gościa....- niezbyt wysoki....szczupły.... taka "lisowata, cwaniakowata twarz...ma coś dziwnego w swojej twarzy...."...wyrzucili go przy  

  białej 
 drodze....tylko raz pojawia mi się woda a później już nie.... lub sam się zawlókł...dziwne....???..nie ...sam się nie zawlókł...to złudzenie....
 



***


Widzę też coś takiego  --dosypali mu coś do drinka...lub...????
...pojawia się ciemny opel.....lub wpadający w czarny...w numerze rejestracyjnym widzę na pewno cyfrę 5.... pojawiają się też cyfry..8...lub ..9....droga polna....wjazd do... lub koło lasu...może być też w jakieś zbiorowisko drzew ---droga tzw...podjazdowka...leży na lewym boku...rów przy drodze...blisko domu...
*****
w dacie zaginięcia są liczby 7 a one znaczą, że poszukiwanemu mogło sie cos stać złego....7 oznacza kosę....
****